Wywiad z Teofilem Jerzyszem Zbroją


W końcu grudnia 2012 roku Stowarzyszenie NIEPOKONANI 2012 opublikowało „zerowe” wydanie RAPTULARZA.  W tym też to wydaniu znalazła się wywiad z Teofilem Jeryszem Zbroją, który jest autorem książki „EGZEKUCJA BANKRUTA – Rozprawa o prawie do Bezprawia”, który przeprowadził Jerzy Książek – prezes stowarzyszenia.

rzędniczy aparat nikogo się nie boi, bo ma stałych mocodawców, skupionych w organach państwowych, którzy go nieprzerwanie chronią poprzez swój wpływ na władzę sądowniczą. Dlatego dotąd w konfrontacji urzędniczego interesu państwa z interesem podatnika, z reguły wygrywa interes państwowych funkcjonariuszy. Z autorem książki “EGZEKUCJA BANKRUTA – Rozprawa o Prawie do Bezprawia”, Teofilem Jeryszem Zbroją rozmawia Jerzy Książek

(Jerzy Książek) Zwróciłem się do Pana dwukrotnie z prośbą odbycia rozmowy o książce „EGZEKUCJA BANKRUTA – Rozprawa o Prawie do Bezprawia” jako do jej autora. Na pierwszą propozycję takiej rozmowy nie wyraził Pan zgody tłumacząc, że nie ma Pan wystarczającego tytułu do autoryzowania zebranych w tej książce poglądów i stanowisk.

(Teofil Jerysz Zbroja) Bo tak istotnie jest. Ta książka jest tematycznie wielowątkowa, nad którą pracowały trzy osoby. Nie mogę więc uważać się za jej wyłącznego autora, gdy przyjdzie komentować i oceniać nie swoje szczegóły w jej zawartości treściowej.

Ludzie którzy przeczytali tą książkę pozostają na ogół pod jej dużym wpływem. Niektórzy proszą mnie abym im ułatwił dotarcie do jej autora, wymieniając przy tym Pana nazwisko, bo jest ono wymienione na okładce książki w sposób bardziej eksponowany.

Chyba stało się tak dlatego, że byłem inicjatorem jej napisania. Mogę niejako z pierwszej ręki udzielić szczegółowej wiedzy jak ta książka powstawała. Między innymi skąd się wziął pomysł aby ją napisać, jak powstawały poszczególne wątki tematyczne, w jaki sposób starano się połączyć te wątki we w miarę możliwości zwartą strukturę po to, aby zapewnić w znacznej mierze logiczną spójność tych wątków dla zachowania w nich przejrzystej, pisarskiej narracji. Trudności jakie pojawiły się na poszczególnych etapach tego pisania, mogą być ciekawe.

Byłoby zapewne ciekawe poznać historię powstania tej książki i na pewno do tego dojdzie. Muszę jednak zwrócić uwagę na pewną istotną w naszej rozmowie wątpliwość. Ludzie chcą Pana poznać i z Panem  rozmawiać, nie po to aby się spierać, tylko aby przekazać Panu, że tak samo właśnie myślą jak przeczytali w książce. Oni się z Panem zgadzają i po prostu dlatego chcą Pana poznać aby o tym powiedzieć.

To co usłyszałem pochlebia mi. Gdyby jednak do takiego spotkania doszło to elementarna uczciwość skłoniła by mnie do następującego sprostowania – nie uważam się za autora większości bardzo słusznych i mądrych ocen oraz trafnych wniosków jakie zostały zawarte w tej książce. Ja również się z tymi ocenami i wnioskami zgadzam w całej rozciągłości, gdyż zostałem wcześniej do nich przekonany poznając poglądy ludzi absolutnie wiarygodnych i odpowiedzialnych, zapoznając się z ich dorobkiem publicystycznym wielokrotnie. Te poglądy powstawały przez wiele lat przed ukazaniem się tej książki. Moja ewentualna zasługa polega na tym, że je odszukałem w literaturze, zebrałem i opracowałem.

Po upływie paru miesięcy od pierwszej inicjatywy z naszej strony aby się z Panem spotkać, wyraził Pan zgodę na dzisiejsze ze mną spotkanie. Czy coś się zmieniło?

Nie, nic się nie zmieniło w moim uzasadnieniu dlaczego nie zamierzam udzielać wywiadów w ramach spotkań organizowanych przez wasz ruch społeczny na temat książki, której jak powiedziałem jestem inicjatorem i autorem, zaledwie paru jej rozdziałów. … …

Cały wywiad można przeczytać na http://raptularz.net/2013/03/27/rozmowa-o-prawie-do-bezprawia/

POKRZYWDZENI ALE NIEPOKONANI


W dniach 23-24 marca 2012 roku w miejscowości Rajcza koło Żywca doszło do spotkania  bohaterów polsatowskiego programu Państwo w Państwie. Wszyscy uczestnicy tego spotkania wcześniej się bliżej nie znali ale połączyła ich wspólna mitręga walki z urzędniczo-sądową niegodziwością. W bardzo spokojniej i konstruktywnej atmosferze, bardzo szybko zawiązała się inicjatywa ruchu społecznego, który za cel główny przyjął próbę konsolidacji wielu środowisk obywateli i przedsiębiorców pokrzywdzonych przez poszczególne organy państwa polskiego.
Przyjęto roboczą nazwę „Ruch Społeczny NIEPOKONANI”, który oddaje charakter i ducha tego spotkania – ” … można nas poniżyć, pobić oraz pozbawić wszystkich środków do życia! Nie można nas jednak pokonać!” – zgodnie podkreślają wszyscy uczestnicy spotkania. Podjęto konkretne decyzje i określono najbliższe bardzo sprecyzowane plany. Już wkrótce opinia publiczna zostanie poinformowana o najbliższych wydarzeniach inspirowanych działalnością NIEPOKONANYCH. Ponadto w niedalekiej przyszłości należy szukać informacji dotyczącej działalności NIEPOKONANYCH w wielu mediach elektronicznych oraz na portalach społecznościowych.Image

NIEPOKONANI


NIEPOKONANI

Widziane oczami bohatera książki!


Dzisiaj na blogu prowadzonym przez byłego właściciela Big Blue ukazał się wpis pt. „Widziane oczami bohatera książki

Nie mogliśmy tego wpisu nie podpiąć pod nasz blog poświęcony książce o nim i jego troskach. Mimo, iż ewidentnie widać, że Marcin na nowo odzyskał wiarę w sukces to jednak wyczuwa się ciągle głęboko ulokowaną gorycz. Pozwoliliśmy sobie umieścić kilka wybranych zdań z tego wpisu oraz odnośnik do całego tekstu – http://big-blue-travel.blogspot.com/2012/01/widziane-oczami-bohatera-ksiazki.html:

„Czy moje oczekiwania są wygórowane? Słowo przepraszam, za to że się pomyliliśmy? Przepraszamy, za doprowadzenie do ruiny? Przepraszamy za zmarnowanie najlepszych lat mojego życia? Przepraszamy za zdeptanie mojej godności osobistej? … Czy to jest niewykonalne w naszym państwie? Czy ten elementarny odruch ludzkiej przyzwoitości jest czymś niewykonalnym w Polsce XXI wieku?”

oraz

„Jestem bankrutem – to fakt, którego nic już nie zmieni. Jestem zrujnowany ekonomicznie – to może mi się uda kiedyś zmienić? Nie jestem natomiast przestępcą i elementarna uczciwość nakazuje tym, którzy doprowadzili do ogłoszenia tego niesprawiedliwego wyroku, aby wyrok ten wymazać … i nie chodzi mi bynajmniej o czas próby „wyroku w zawieszeniu”! OD POCZĄTKU DO KOŃCA CHODZI MI TYLKO O UNIEWINNIENIE Z TEGO NIESŁUSZNIE NARZUCONEGO STYGMATU!
Żadnej zemsty, żadnego polowania na odszkodowanie … po prostu uwolnijcie mnie proszę od skutków własnych błędów! Tylko tyle a dla mnie aż tyle … .”

Wpis Marcina mimo, że z jednej strony optymistyczny pozostawił w nas jednak pewną wątpliwość – czy uda mu się zmienić to na czym naprawdę najbardziej zależy, czyli oczyścić się z haniebnego wyroku? Haniebnego dla systemu sprawiedliwości w Polsce a nie dla niego.

TR

Państwo w Państwie – odcinek 8 – Big Blue


POLSAT w obronie obywatela

Państwo w Państwie – Big Blue – komentarze


Pozwoliłem sobie przeglądnąć i zebrać na bieżąco najważniejsze publikacje i komentarze dotyczące sprawy Big Blue w odniesieniu do programu „Państwo w Państwie”.

Muszę przyznać, że z wielkim zadowoleniem odnotowałem w zdecydowanej większości bardzo pozytywne komentarze i opinie. Utwierdziło nas to w przekonaniu, że bardzo słusznie zrobiliśmy pisząc książkę i pomagając Marcinowi.

Główny autor naszej książki Pan Teofil Jerysz Zbroja napisał dzisiaj ciekawą rzecz – „… że program był bardzo dobry, ukazał te nieprawidłowości które zdecydowały o bankructwie Big Blue, ale przede wszystkim umożliwił Marcinowi pokazanie się z jego najlepszej strony wielotysięcznej publiczności …” – więcej przemyśleń TJZ proszę czytać na http://prawodobezprawia.blogspot.com/

Z niekłamaną radością, choć temat dalej pozostaje smutny, przeczytaliśmy również oba artykuły, które ukazały się na łamach Pulsu Biznesu – szczerze gratulujemy wyczucia tematyki i właściwej diagnozy problemu. Proszę więcej czytać na stronie Pulsu Biznesu:

Tematyką tą zajęła się również prasa lokalna związana z Polska The Times – Gazeta Wrocławska. Tu również opisano głównie przyczyny bankructwa, które jak wiadomo były praprzyczyną wszystkich późniejszych problemów Marcina i Pawła – czytajcie więcej na portalu Nasze Miasto – http://jeleniagora.naszemiasto.pl/artykul/1168635,jelenia-gora-wlasciciele-big-blue-nadal-walcza,id,t.html oraz można podejrzeć to u nas w PDFie – Polska_the_times_big_blue

Na tym nie koniec! Odnotowałem, iż branżowe media nie śpią – TourInfo opublikowało na swoich łamach ciekawą notkę pod którą umieszczono ciekawe komentarze – Kulisy bankructwa Big Blue

Na koniec warto wspomnieć o ciekawej dyskusji na profilu Pulsu Biznesu na Facebook w której obok Marcina i ja wziąłem udział – http://www.facebook.com/NaszPulsBiznesu oraz o bardzo ciekawych komentarzach na stronie internetowej poświęconej programowi Państwo w Państwie http://www.polsat.pl/Nasze_Programy,2846/Panstwo_W_Panstwie,1273997/index.html

To na razie tyle co udało mi się ustalić – proszę o wszelkie informacje na temat komentarzy dotyczących tej sprawy.

TR

 

Biuro Big Blue zatonęło na VAT


Fiskus zastawił pułapkę na biuro podróży. Stracili wszyscy: skarb państwa, klienci i jej młodzi założyciele

Ofiary sukcesu

W 1995 r. 29-letni Paweł Michalski i 27- -letni Marcin Kołodziejczyk wpadają na pomysł organizowania wypoczynku Polaków za granicą. Zaczynają od wycieczek autokarowych do Włoch i imprez narciarskich we Francji. Jednak ich znakiem firmowym staną się wczasy pod gorącym słońcem Hellady. Początki nie są łatwe. W pierwszym roku działalności z usług jeleniogórskiego biura korzysta tylko 350 klientów. Jego właściciele się nie zrażają. W 1997 r. zaczynają wozić polskich turystów na grecką Santorini. Potem dochodzą kolejne wyspy: Paros, Ios, Mykonos. Interes zaczyna się kręcić coraz szybciej. Firma uruchamia nowe destynacje: Kretę, Egipt, Turcję, Cypr, Majorkę, Portugalię. W uznaniu dla profesjonalizmu Big Blue PLL LOT przyznaje firmie nagrodę za „najlepszy wyspecjalizowany program _Grecja”

(…)

Taka sekwencja wydarzeń nie dziwi prof. Witolda Modzelewskiego, prezesa Instytutu Studiów Podatkowych (wydawał opinie korzystne dla praktyki Big Blue).

— To była klasyczna pułapka. Mechanizm polega na tym, że najpierw fiskus firmę uspokaja, akceptuje jej rozliczenia, a potem znienacka atakuje, stwierdza błędy w rozliczeniach i nakłada wysoką karę. Tak się działo, dzieje i będzie dziać. Dlaczego? Bo taka jest władza fiskusa. Niestety, żaden rząd nie umie sobie z tym poradzić — stwierdza prof. Modzelewski. Marcin Kołodziejczyk ma wielkie poczucie krzywdy.

— To były nasze najlepsze lata. Straciliśmy firmę, dobre imię i godność. Państwo polskie mnie stłamsiło. Później podejmowałem kilka prób biznesowych. Bez efektów. Nie mam stałej pracy. Ciążą nam wielomilionowe długi wobec skarbu państwa. Fiskus wziął te 2 mln zł i nic więcej. Na naszym bankructwie stracił skarb państwa, i to bardzo — mówi były wiceprezes Big Blue.

(…)

Niedawno z pomocą rodzin wydali książkę zatytułowaną „Egzekucja bankruta”. Jej mottem jest stwierdzenie: „W państwie rządzonym dobrze wstydem jest być biednym, w państwie rządzonym źle wstydem jest być bogatym”.

Artukuł autorstwa Jarosława Królaka opublikowany na łamach Pulsu Biznesu w dniu 2011-11-18

Całość artykułu czytaj na stronie Pulsu Biznesu <<<proszą kliknąć ten link>>>

%d bloggers like this: