Zanim zagłosujemy!

          Nie dajmy się zwodzić tym politykom, których głównym celem jest, za wszelką cenę, osiągnąć zwycięstwo partii politycznej, a dobro obywatela i państwa staje się często jedynie pustosłowiem – fikcją, naznaczoną przedwyborczą obłudą, oszukańczą kpiną, przekraczającą czasami granice ogólnopojętej przyzwoitości. Powinni zniknąć raz na zawsze ze sceny politycznej jej skompromitowani aktorzy, a wśród nich zwłaszcza ludzie przekupni, bezwstydne marionetki, które dla kariery i wygodnego życia są gotowe wspierać własną pozycję najbardziej wyrachowanym oszustwem przedwyborczym. Są zagonieni. Ich główny interes o który nieustannie dbają, to umacnianie swojej pozycji w strukturach partii, która im dała przepustkę do lepszego życia, partii – żywicielce.

         Pamiętajmy, że klasa polityczna, poprzez swoje uwikłanie w bezpardonową, brutalną walkę o przywództwo polityczne, demoralizuje aparat urzędniczy państwa, i to bez żadnej wątpliwości. Każda kolejna do tej pory zmiana ekipy politycznej, na szczytach państwowej władzy, obciążona była niezmiennie tymi samymi wynaturzeniami. Interes państwa jest stawiany niezmiennie przed interesem obywatela. Należy pamiętać o ostrzeżeniu, które zawiera niezaprzeczalną mądrość i roztropność – „nadmierna biurokracja morduje demokrację”.

         Ludzie, którzy w przeważającym stopniu wzięli na siebie ciężar tworzenia dochodu narodowego, są sekowani i szykanowani przez bezkarny urzędniczy aparat skarbowy, nierzadko wspierany również, przez urzędniczy wymiar sprawiedliwości. Obywatel występuje już przed rozprawą w pozycji przegranego – bo jeżeli tak zdecydował funkcjonariusz skarbowy, to sądy, z reguły tą decyzję przemieniały na wyroki skazujące. Aparat skarbowy nikogo się nie boi, bo ma stałych mocodawców, skupionych w najwyższych organach władzy państwowej, którzy go nieprzerwanie chronią, poprzez swój wpływ, na władzę sądowniczą. Dlatego w konfrontacji interesu państwa z interesem podatnika, z reguły wygrywa interes państwa. Jeżeli, żadna z formacji politycznych nie złoży w swoim programie wyborczym solennego zapienienia, że dokona oczekiwanej zmiany, całymi latami konserwowanej, anachronicznej i skostniałej biurokracji, to takie wybory nie będą miały sensu.

         Wymiar sprawiedliwości nie jest w stanie sam się zreformować. Ponieważ zbiurokratyzowany aparat sądowniczy jest sparaliżowany wewnętrzną niemocą pójścia w kierunku własnej naprawy, należy się odwołać do społeczeństwa z apelem – pomóżcie obywatele! Nie czekajcie długo z okazaniem tej pomocy, a okażcie ją podczas najbliższych wyborów. Władzę sądowniczą może zacząć reformować tylko wyborca, siłą swojej karty wyborczej, użytej roztropnie. Ten system stał się bowiem awangardą rodzimej biurokracji, która okrzepła i trwa pod kuratelą, kolejnych ekip rządowych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: